W akcie samobójstwa „świat kurczy się do mnie, do mojego działania, do mojej śmierci”

Umierając samobójca pozostawia ponure dziedzictwo osobom z nim związanym. Wstyd, poczucie winy, upokorzenia, odrzucenia, gniewu i samotności zostają przekazane innym (Shneidman 1993). Teraz oni wymagają szczególnej troski, często cierpią już do końca życia. Samobójca bowiem zostawił swój „emocjonalny szkielet” (Shneidman 1972). Dla ludzi postronnych samobójstwo często wzbudza gniew również i dlatego,że samobójca wyrzekł się życia, które tak wielu ludzi ceni
którego strata wydaje się być niewyobrażalnym nieszczęściem. Samobójstwo jest pewną zniewagą dla tych, którzy w czasie choroby walczą o swoje życie, o każdy jego dzień. Z własnej praktyki klinicznej pamiętam, jak bardzo wstrząsnęła mną wypowiedź chorej na nowotwór rozsiany, która wyznała, że bardzo pragnie żyć chociażby jeszcze jeden rok. W tym czasie inni, pełni sił witalnych, zdrowi, pragną je zakończyć. Jest to szczególnie interesujące wobec powszechności łęku przed śmiercią. Lęk przed śmiercią nie jest jednolity. Można w nim wyodrębnić:

  • lęki uwarunkowane religią
  • lęk przed rozstaniem się z osobami, które człowiek kocha
  • lęk przed cierpieniem związanym z procesem umierania
  • lęk egzystencjalny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *