Teologowie XX wieku wystawiają relatywne oceny czynom samobójczym

Przyznają, iż bardzo trudno jest oceniać samobójstwa i ich motywy. Mogą one być aktami samokradztwa, ale w innych okolicznościach są przejawami samo poświęcenia. Większość z nich traktuje jednak samobójstwo jako zło, jako przejaw niewdzięczności człowieka wobec Boga. Za Tomaszem z Akwinu przypominają, iż to Bóg jest „właścicielem i dysponentem życia ludzkiego”. Poprzez akt samobójstwa człowiek zaprzecza tej odwiecznej prawdzie. Egzystencjalizm – filozofia XX wieku również stawia sobie odwieczne pytania dotyczące człowieczej egzystencji. Egzystencjalizm twierdzi, że Bóg nie istnieje. Według Sartra »Jeżeli Bóg nie istnieje, w konsekwencji człowiek jest osamotniony, gdyż nie znajduje ani w sobie, ani poza sobą punktu oparcia”. Niepokój, osamotnienie, poczucie beznadziejności nieodłącznie towarzyszą człowiekowi w jego życiu. Towarzyszą one często wyborom człowieka, jego decyzjom, które są wolne od boskiej determinacji. Człowiek jest wolnym, może sam dokonywać wyborów. Z drugiej jednak strony „jest skazany na wolność”. Za wszystko on sam ponosi odpowiedzialność. Nie może wyrokiem Boga usprawiedliwić swojego postępowania, ani obwiniać go za swoje błędne decyzje. Według Sartra samobójstwo w płaszczyźnie ontologicznej jest czymś co niczego nie zmienia, niczego nie rozwiązuje, jest ontologicznie neutralne, „jest absurdem i w absurdzie każe życie me pogrążyć”. W płaszczyźnie woluntarystycz- nej samobójstwo jest przejawem wolności wyboru. Przez to jest ono ludzkie. Działanie ludzkie, które jest wolne, może być według niego działaniem humanistycznie aprobowanym, nawet jeżeli tym działaniem jest akt samobójstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *