Leczenie szpitalne

Deklaracja kończyła się postulatem wprowadzenia „rozległej kontroli prawnej” i możliwości zatrzymywania pacjentów „na czas dostatecznie długi na leczenie szpitalne”. I to właśnie teoria chorobowa dała lekarzom prawo do stosowania takiego nadzoru. Oto dlaczego stwierdzenie „pijaństwo jest chorobą” logicznie umieszczono w punkcie pierwszym. Co było powodem rozwoju tego ruchu? Manifest Stowarzyszenia można po części rozumieć jako pełne współczucia błaganie, by Ameryka po ludzku zareagowała na dotychczas lekceważoną ciężką sytuację pijących osób. Co więcej, trzeba być jeszcze wyczulonym na ducha epoki, gdyż były to czasy, kiedy wierzono powszechnie w zalety zakładów zamkniętych jako miejsca leczenia dla umysłowo chorych. Retoryka Stowarzyszenia często także przedstawiała pijaństwo jako zagrożenie dla rodziny i społeczeństwa i jako potencjalną przyczynę degeneracji rasy. Tak więc pijak figurował często jako dewiant albo odmieniec, skąd już był tylko krok do kładzenia nacisku raczej na nadzór sprawowany przez poczciwych urzędników państwowych niż leczenie. W amerykańskiej kampanii na rzecz zinstytucjonalizowanego lecznictwa zawsze występował element zróżnicowania klasowego. Należało opracować program terapeutyczny dla nałogowych pijaków wywodzących się ze środowisk cieszących się powszechnym szacunkiem, którzy zgłaszaliby się do zakładu pod wpływem drobnej perswazji lekarza lub rodziny i byliby w stanie uiścić opłaty za pobyt. Następnie należało pozamykać hordy pijaków z klasy robotniczej, którzy nie mogli zapłacić, choć w rzeczywistości w tym systemie leczenia proponowano im tyle co nic.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *