A to jednak pomogło…

Dent był postacią charyzmatyczną i powszechnie szanowaną, zaś jego osobista wiara we własne metody leczenia prawdopodobnie pomogła wielu pacjentom. Ale apomorfina, tak jak ją stosował, była raczej środkiem podtrzymującym terapeutyczną sugestię niż obiektywnie skutecznym lekiem wykorzystywanym w kuracji. Jeden z komentatorów podsumował całą sprawę słowami: „Dent bez apomorfmy miałby większą terapeutyczną siłę niż apomorfina bez Denta”. Dent to bynajmniej nie jedyny entuzjasta, którego personalnie utożsamiano z ubieganiem się o uznanie wyższości jakiejś określonej metody leczenia alkoholizmu. We Francji w latach czterdziestych i pięćdziesiątych dr Raoul Lecoq był orędownikiem patentowanego preparatu (curéthylu), składającego się m.in. z alkoholu, wyciągu z wątroby, witaminy B i glukozy. Twierdzono, że podawany dożylnie, stymuluje powstanie swoistych przeciwciał przeciw alkoholowi i wytwarza „urn véritable immunité”. Najwyższa nagroda za opracowanie i wprowadzenie na rynek preparatu medycznego powinna jednak przypaść dr Leslie E. Keeley, amerykańskiemu lekarzowi z Chicago. W latach siedemdziesiątych XIX wieku wymyślił metodę imponująco określaną jako kuracja podwójnym chlorkiem złota, która została mocno rozreklamowana i wymagała od pacjenta zażycia jednej lub kilku serii tego opatentowanego specyfiku. W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku w całych Stanach Zjednoczonych istniało już 118 Instytutów Keeleya, metoda ta upowszechniła się także w Europie. Zaczęto prowadzić sprzedaż wysyłkową. Zyski, jakie macierzysta firma czerpała z tych rozszerzonych form działalności, sięgały pół miliona dolarów rocznie za leczenie nie mające żadnej wartości naukowej. Ostatni Instytut Keeleya zamknął swoje podwoje dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *